Wakacyjna miłość – Opowiadanie

Lipiec tego roku był wyjątkowo upalny. Michał miał wielki dylemat, dokąd pojechać na tegoroczne wakacje. Wszystkie gowiem obozy i kolonie już dawno mu się znudziły. Opcja wyjazdu z rodzicami również nie była zbyt ciekawa. Po prostu chciał to lato spędzić w nieco inny sposób niż zwykle.

Pewnego razu do domu zadzwoniła babcia, właścicielka ośrodka wypoczynkowego w Ustce. Z wielkim entuzjazmem zaprosiła chłopca na cały lipiec do swojego hotelu. Ten bez dłuższego zastanowienia przyjął propozycję, gdyż po raz pierwszy miał okazję ujrzeć wspaniały Bałtyk.

Za kilka dni Michał dotarł już autobusem do Ustki. Był pod wielkim wrażeniem zarówno hotelu Krakus jak i cudownego morza. Codziennie wychodził popływać, a wieczorami podziwiać cudowny zachód słońca. Pomagał też babci przy pracy, a ta w nagrodę zabierała go ze sobą na wycieczki do Gdańska, Sopotu i Gdyni.

Pewnego wieczoru, kiedy chłopiec podziwiał zachód słońca, siedząc w łódce rybackiej, zauważył spacerującą brzegiem plaży dziewczynę. Podmuchy wiatru targały jej włosy. Była to dość wysoka, niebieskooka blondynka, o zgrabnej sylwetce.

Michałowi serce mocniej zabiło. Bowiem dotąd żadna dziewczyna nie zrobiła na nim takiego wrażenia. Chciał pobiec do nieznajomej, jednakże był tak oczarowany jej urodą, że nie mógł wydobyć z siebie głosu. Ona również, kiedy go zauważyła, lekko uśmiechnęła się, po czym poszła dalej.

Następnego dnia Michał ponownie spotkał dziewczynę na plaży. Wtedy był już pewien, że jest w niej zakochany i odważył się na rozmowę. Dowiedział się, że nieznajoma nazywa się Ala. Okazała się bardzo miłą i sympatyczną osobą. Rozmawiali ze sobą tak, jakby znali się kilka lat. Michał tego dnia był w siódmym niebie. W dodatku zrozumiał, że jej też nie jest wcale obojętny.

Wspólnie spędzone dni mijały szybko. Spotykali się praktycznie codziennie rozmawiając na każdy temat. Chłopak wiedział, że łączy ich prawdziwa miłość, dlatego pewnego razu, spacerując przy świetle księżyca zapytał Alę:

– Czy zechcesz iść ze mną jutro na dyskotekę?

– Tobie, chyba żadna dziewczyna by nie odmówiła – odparła z uśmiechem.

– Nie żartuj, proszę, powiedz szczerze – niecierpliwił się Michał.

– Oczywiście, że pójdę – odpowiedziała Ala.

– To jesteśmy umówieni! Do jutra, Alu! – odrzekł uradowany Michał.

Następnego dnia spotkali się na dyskotece. Ala wyglądała wspaniale, chyba najładniej ze wszystkich obecnych tam dziewcząt. Michał poprosił ją do tańca i zapytał:

– Alu, czy chcesz zostać moją dziewczyną?

– Eee… no widzisz. Ja bardzo Cię lubie, nawet bardzo, ale… ja już mam chłopaka – wybąkała wreszcie dziewczyna.

Michał spojrzał na Alę z wielkim niedowierzaniem. Taka myśl, że dziewczyna może już z kimś chodzić, nigdy nie przyszła mu do głowy. Zrozpaczony wybiegł z sali i natychmiast wrócił do hotelu. Doszedłszy do swojego pokoju, rzucił się na łóżko i rozpłakał się. Nigdy bowiem nie sądził, że tak będzie wyglądała jego pierwsza miłość…

Minęła chyba godzina, a on nadal tak leżał i rozmyślał. Nie mógł pogodzić się z utratą dziewczyny, w któej był już tak bardzo zakochany.

– Co za pech? – zadawał sobie pytanie. Nagle do pokoju weszła babcia, aby przekazać wnukowi, że ktoś czeka na niego przed hotelem. Zaskoczony Michał z trudem podniósł się z łóżka i wyszedł na ulicę. Było już ciemno, ale dostrzegł sylwestkę Ali. Ta podbiegła do niego i wziąwszy go za ręce powiedziała:

– W dyskotece chciałąm Ci powiedzieć coś jeszcze, ale nie zdążyłam, bo tak nagle wybiegłeś.

– Co takiego? – dopytywał nieco zniecierpliwiony.

– A więc mam chłopaka, ale ja w ogóle nic do niego nie czuję. Uświadomiłam to sobie, kiedy Cię poznałam.

– Więc chcesz, żebyśmy byli parą? – dodał radośnie.

– Oczywiście, że tak. Tylko czekałam kiedy wreszcie mnie poprosisz… – dodała Ala.

Te słowa odmieniły życie Michała. Teraz wiedział, że jest zakochany ze wznajemnością. Niestety, czas szybko mijał i nadeszła chwila rozstania. Z ciężkim sercem, ze łzami w oczach, żegnali się na dworcu, jednakże obiecali sobie, że będą cały czas do siebie pisać, a za rok znów spotkają się tu, w Ustce.

A dla Michała te wakacje były z pewnością najlepszym wyborem i nie zapomni ich do końca życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *